czwartek, 19 stycznia 2012

Dużo myśli.

Mam dużo pomysłów co do mojego pisania i nazwijmy to póki co "śpiewania". Tylko odrobiny czasu na realizację mi potrzeba. Śpiewamy,piszemy książkę(!). Smutny dzień,ubarwiłam go trochę małą bitwą na śnieżki z bratem. Zaraz mykam z domu,a tymczasem,postanowiłam wam pokazać coś nagranego jakiś czas temu. Mojego autorstwa,dosyć słabe i wokalnie i tematycznie,ale... :) posłuchajcie.






Miłego popołudnia i udanych ferii,dla tych,którzy je mają :)






Jeśli podoba się wam moje wykonanie, zapraszam do polubienia mojego fanpejdżu :D
Albo dodania mnie do znajomych na fejsbuku:)

2 komentarze:

  1. Zazdroszczę, ja nigdy nie potrafiłam śpiewać.

    Zapraszam i życzę sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń